JESTEM ZWOLENNIKIEM TRADYCYJNEJ, POLSKIEJ KUCHNI
Karolina Domeracka: Jest Pan najsilniejszym człowiekiem na świecie - proszę powiedzieć jak wygląda mistrzowska dieta?
Nie uznaje czegoś takiego, jak dieta. Jem wszystko, na co tylko przyjdzie mi ochota i co mi smakuje, nie stosuje w tym względzie żadnych ograniczeń. Dla moich posiłków bez znaczenia pozostaje również pora dnia. Jestem strongmanem, a nie kulturystą, także nie muszę szczegółowo kontrolować wagi swojego ciała.
Wiele zawodowych teamów sportowych ma własnych, wytrawnych kucharzy. Czy nie uważa Pan, że polskim strongmenom również przydałoby się takie „gastronomiczne" wsparcie?
Możliwe, iż takie wsparcie kulinarne byłoby dobrym rozwiązaniem. Wszystko jest jednak kwestią finansów i nie wiem, czy na takie ekstrawagancje moglibyśmy sobie pozwolić. Może w przyszłości...
W ramach zawodów zwiedził Pan praktycznie cały świat. Potrawy jakiego kraju wywarły na Panu największe wrażenie?
W tej materii pozostaję zdeklarowanym patriotą w związku z powyższym najsmaczniejsza jest dla mnie rodzima, polska kuchnia. Biorąc pod uwagę powyższe nie mogę powiedzieć, żeby kuchnia jakiegoś innego kraju wywarła na mnie szczególne wrażenie.
Podczas licznych podróży zatrzymywał się Pan w różnych hotelach, jadł Pan w wielu restauracjach, do których z nich chętnie by Pan jeszcze powrócił?
Podróże to dla mnie głównie praca, także nie skupiam się szczególnie na tym, w jakim akurat hotelu przebywam. Nie przywiązuję również szczególnej uwagi do restauracji, w których się stołuję. Na wyjazdach w 100% koncentruje się na pracy, stąd też może wynikać fakt, iż nie ma takiego hotelu czy też restauracji, które mógłbym w tej chwili podać i do których chętnie bym powrócił.
Czy w napiętym grafiku codziennych zajęć znajduje Pan chwilę na gotowanie?
Niestety z tym wolnym czasem jest u mnie permanentny problem, ale jeżeli już się takowy znajduje, to chętnie chociaż jego wycinek poświęcam na gotowanie.
W Pana domu potrawy jakiej kuchni cieszą się największym uznaniem?
Potrawy tradycyjne, a więc zdecydowanie kuchnia polska.
Jeśli mówimy „smaki dzieciństwa", jakie pierwsze skojarzenie wywołują w Panu takie słowa?
Przede wszystkim „bigos". Jest to potrawa, która nieodzownie kojarzy mi się z domem, dzieciństwem i Świętami.
Jest Pan bardzo popularną osobą, czy nie myślał Pan, by firmować swoim nazwiskiem np. sieć restauracji?
Muszę szczerze przyznać, iż nigdy nie zastanawiałem się nad taką koncepcją, jednak na chwilę obecną nie zdecydowałbym się na taką formę działalności. Jestem skoncentrowany na wielu innych kwestiach i nawet fizycznie nie byłbym w stanie podołać kolejnemu, do tego tak czasochłonnemu przedsięwzięciu.
Często spotykam się ze stwierdzeniem że najlepszymi kucharzami są mężczyźni, czy zgadza się Pan z tym poglądem?
Jak najbardziej. Również w mojej opinii najlepiej w kwestiach kulinarnych radzą sobie mężczyźni.
Dziękuję za rozmowę.