Polityka prywatności Mapa strony
Home O nas Nakład i dystrybucja Reklama Jak otrzymać Hurtownie dla cateringu Archiwum Kontakt
WYWIADY

Wywiady - Rozmowa z Olgą Borys aktorką, zwyciężczynią I edycji programu "Gwiazdy tańczą na lodzie"


Autor: Karolina Domeracka

 

W KUCHNI NAJLEPIEJ RADZĄ SOBIE TE OSOBY, KTÓRE PO PROSTU LUBIĄ I POTRAFIĄ  GOTOWAĆ

 

Karolina Domeracka: Pani pierwsze skojarzenie ze słowem kuchnia brzmi?

Słowo „kuchnia" stanowi dla mnie synonim dobrego jedzenia. Kuchnia jest także bardzo specjalnym miejscem w moim domu. Miejscem gdzie, chociaż na chwilkę można zwolnić tempa, oderwać się od codzienności.

Czy udział w programie „Gwiazdy tańczą na lodzie" wymusił na Pani zmianę dotychczasowych przyzwyczajeń kulinarnych?

Udział w takim show wymaga całkowitego poświęcenia i wielu godzin męczących treningów. Do tego dochodzi ogromny stres. Niestety mój organizm na taki stres zareagował całkowitą utratą apetytu. W końcowych odcinkach show doszło do tego, że sami organizatorzy prosili mnie, bym więcej jadła. Rozsądek podpowiadał, że oczywiście mają rację, niestety moje ciało mówiło „nie". Moja dieta w czasie przygotowań ograniczyła się więc głównie do owoców. Reasumując, sam program nie wymusił na mnie zmiany przyzwyczajeń kulinarnych, wymusił je natomiast towarzyszący mi stres.

Znany krytyk kulinarny Piotr Bikont jest zdania, iż dobra restauracja musi przede wszystkim pachnieć pysznym jedzeniem. Jakie kryteria musi spełniać restauracja, by z kolei zasłużyć na Pani uznanie?

Oczywiście zgadzam się z Panem Piotrem, z jednym jednak zastrzeżeniem - zapach nie może być zbyt intensywny, tylko na tyle subtelny, by delikatnie pobudzał apetyt. Istotna jest również atmosfera panująca w restauracji. Jeżeli jest miła, również zamówione potrawy znacznie lepiej smakują. Jest jeszcze jedna ważna rzecz, na którą zwracam uwagę - a mianowicie wystrój lokalu. Szczególną uwagę przywiązuję do krzeseł znajdujących się w restauracji. Krzesła muszą być bardzo wygodne, wręcz zachęcać, by w lokalu „posiedzieć" chwilkę dłużej.

Kto według Pani lepiej radzi sobie w kuchni: mężczyźni czy kobiety?

Nie stosuję takiego rozgraniczenia. Według mnie w kuchni najlepiej radzą sobie te osoby, które po prostu lubią i potrafią gotować.

Czego nigdy nie może zabraknąć w Pani kuchni?

Odpowiedź na to pytanie powinna tak naprawdę stanowić dość długą listę. Jeżeli jednak miałabym wybrać tych kilka najważniejszych, będzie to na pewno mleko, zwykła mąka pszenna oraz jajka. Uwielbiam wszelkiego rodzaju placki, naleśniki, do przyrządzenia których wręcz niezbędne są wspomniane produkty. Do tego zestawu muszę dodać jeszcze jeden składnik, a mianowicie całą gamę różnorodnych przypraw, bez których nie wyobrażam sobie swojej kuchni.

Jeżeli miałaby Pani możliwość skorzystania z usług jednej z kulinarnych gwiazd, na kogo padły wybór i dlaczego akurat na tę osobę?

Myślę, że zdecydowałabym się na Roberta Sowę. Pamiętam, że niezwykle urzekły mnie przygotowane przez niego wyroby wielkanocne, które miałam okazje kosztować. Ponadto wysoce cenię sobie kuchnię Hotelu Sobieski, nad którą pieczę sprawuje właśnie wspomniany Robert Sowa.

Skąd czerpie Pani inspiracje kulinarne?

Natchnieniem są wszelkie proste przepisy. Proste znaczy szybkie w przygotowaniu i oczywiście niezwykle smaczne. Właśnie takie w przygotowaniu jest spaghetti arrabbiata, którego ostatnio nauczyła mnie moja dobra koleżanka. W wolnym tłumaczeniu jest to tzw. „wściekłe spaghetti". Jego przygotowanie jest nader proste. Na rozgrzanej oliwie z oliwek podsmaża się krojony czosnek do tego dodaje się chili i makaron al dente. Całość można uzupełnić zieloną pietruszką lub bazylią. Proste i pyszne danie.

Ulubiony przyprawowy kwartet w Pani kuchni to czarny pieprz, sól, liść laurowy plus ziele angielskie. Do czego nigdy nie zastosowałaby Pani tego zestawu, a do czego pasuje wręcz idealnie?

Nie wyobrażam sobie tego zestawu w kuchni włoskiej. Idealny jest natomiast do kwaszenia ogórków, do zupy pomidorowej, potrawki z piersi indyka, bigosu...Mnóstwo, mnóstwo zastosowań.

Coraz większym powodzeniem cieszy się model kuchni prozdrowotnej bazującej na żywności organicznej. Czy taki nurt jest bliski Pani sercu, chociaż słuszniej byłoby rzec podniebieniu?

Szczerze powiedziawszy z żywnością organiczną mam do czynienia od lat. Zawdzięczam to moim dziadkom, którzy mają gospodarstwo na wsi i zaopatrują mnie w produkty organiczne. Także zawsze mam w domu świeże jajka, miód, warzywa, owoce.

Jakie w Pani ocenie są najczęstsze błędy żywieniowe popełniane przez Polaków?

Podstawowe błędy to zbyt duża ilość tłuszczy i węglowodanów w diecie. Wynika to jak sądzę z ciągle dość niskiej świadomości naszego społeczeństwa w kontekście tego co jemy, a także z ciągle stosunkowo małej uwagi przywiązywanej do tego jak jemy.

Znane osoby coraz częściej piszą książki kulinarne, prowadzą programy poświęcone kuchni lub idą o krok dalej i otwierają własne lokale gastronomiczne. Czy nie myślała Pani o podobnej aktywności?

Oczywiście i nawet mam gotowy scenariusz na taki program bądź książkę. Mianowicie jak połączyć przyjemne z pożytecznym, czyli jak w natłoku codziennych zajęć przygotować wystawne przyjęcie dla gości. Jednym słowem kuchnia dla nowoczesnej kobiety, czyli kuchnia w pięć minut. Odnośnie własnej restauracji - to nie dla mnie. Wolę raczej odwiedzać różne ciekawe lokale w różnych krajach, kosztować rozmaitych dań, czyli pozostać jedynie gościem i smakoszem.

Dziękuję za rozmowę.







Projekt i wykonanie: a-tech.pl
Copyright by Poradnik Restauratora 2009 (c), wszystkie prawa zastrzeżone!