DOKĄD NA KAWĘ?
O kawie napisano już wiele, ale wciąż odkrywa przed nami nowe sekrety. Wymyślamy nowe techniki parzenia, kompozycje dodatków, sposoby podawania. Spotykamy się na filiżankę kawy w przerwie na lunch, na plotki, żeby się zrelaksować, oderwać od codzienności, pracy. Dlatego dziś nie będzie o kawie. Dziś będzie o miejscach, w których można kawę wypić.
Zaczęło się od kawiarni
Pierwszym miejscem, w którym można się było publicznie napić kawy, była najprawdopodobniej kawiarnia w Kairze w XVI wieku. Na początku kawa wzbudzała wiele kontrowersji i nawet zakazano jej spożycia, ale że jej popularność szybko rosła, zakaz ów zniesiono. W Europie pierwsze kawiarnie, tzw. kafehauzy, pojawiły się w Turcji, zaczęło się od Stambułu w 1457 r. Do Ameryki moda na kawiarnie dotarła ponad 200 lat później, bo dopiero w 1670 r. w Bostonie otwarto pierwszy tego typu lokal. W Polsce natomiast pojawiła się jeszcze później, za czasów panowania Augusta II Mocnego w 1724 r. w Warszawie. Niestety, zwyczaj picia kawy w miejscu publicznym nie zdobył przychylności Warszawiaków i kawiarnia zbankrutowała. Następna została otwarta dopiero w 1763 r. na Starym Mieście - ta zyskała popularność. Niespełna 60 lat później w samej Warszawie działały 122 kawiarnie, a w 1844 r. było ich aż 180. Podobnie działo się też w innych większych miastach kraju. Dziś kawiarnia jest czymś naturalnym, miejscem w którym można wypić kawę lub inny napój, zjeść ciastko czy deser. Dziś powstają całe sieci kawiarń i coffee barów, serwujących kawę określonych marek i przyrządzaną na setki sposobów.
Coffee bary, czyli kawa w sieci
Statystycznie rzecz ujmując, co siódma kawiarnia w Polsce jest kawiarnią sieciową. Od kilku lat na nasz rynek stopniowo wkraczały sieci z różnych krajów, jak Coffeeheaven, Lavazza, Mercer's Gourment Coffee, Wayne's Coffee, Daily Cafe, North Coast SA, ale też sieci kawiarni promujące określone marki największych producentów, np. Tchibo, Nescafé czy Segafredo. I mimo zmieniających się w niektórych przypadkach właścicieli, coffee bary cieszą się coraz większą popularnością. Powstają w centrum miast, ale też przy centrach handlowych czy biurowcach. Są to bowiem miejsca, w których można zatrzymać się na chwilę, odpocząć, porozmawiać o interesach przy filiżance aromatycznej kawy parzonej przez profesjonalnego baristę. Sieciowo powstają także coffee bary przy stacjach benzynowych. Przykładem tego typu miejsc jest sieć Wild Bean Café na stacjach BP, która z impetem podbiła niszowy rynek kawiarni przydrożnych, przewyższając liczbą punktów wcześniejszego potentata Coffeeheaven. Przedstawiciele obu sieci jednak doskonale odnajdują się na rynku, gdyż sieć Wild Bean Café obejmuje stacje benzynowe w całej Polsce, rozmieszczone głównie przy drogach, natomiast Coffeeheaven skupia się w centrach dużych miast i centrach handlowych. Za pomysłem WBC podąża też PKN Orlen, tworząc markę Stop Cafe, czy stacje Lotos. Sugeruje to, że tylko kwestią czasu jest, by na wszystkich stacjach działały bary kawowe, sieciowe lub niezależne. Bar kawowy, podobnie jak mała gastronomia, to dochodowy biznes. Świadczy o tym choćby informacja spółki PKN Orlen, z której wynika, że w I kwartale 2008 r. zanotowała wzrost marży o około 24 mln zł. Kierowcy nauczyli się, że mogą sobie zrobić przerwę w podróży, zatrzymując się na małą czarną właśnie na stacji benzynowej. Jest to bowiem wygodne, praktyczne i stosunkowo niedrogie. Liczących się graczy na rynku jest jeszcze kilku, jak choćby producenci Nescafé i Segafredo, można się więc spodziewać, że w niedługim czasie przybędzie w Polsce różnego typu barów kawowych.
Kawiarnia z pomysłem
Mimo coraz intensywniejszego rozwoju, specjaliści jednak twierdzą, że nadal jest to rynek raczkujący, z ogromnymi możliwościami. Jest to związane głównie z trybem życia, który zmusza do szybkiego tempa, łatwiej jest więc spotkać się w kawiarni czy barze. Poza tym wzrasta świadomość Polaków i zainteresowanie kawą oraz wszelkimi napojami na jej bazie. Do tego dodać należy intensywną reklamę w mediach, ciekawość, chęć spróbowania czegoś nowego i tendencję do częstszego stołowania się poza domem. Dlatego tego typu lokale mają dużą szansę powodzenia i cały czas powstają nowe. Ostatnim nabytkiem na polskim rynku kawiarń jest „Cafe bar Mon Balzac", gdańska kawiarnia, która została oficjalnym ambasadorem kawy marki RIOBA. To pierwsze tego typu miejsce w Gdańsku, a drugie w Trójmieście. Do tej pory marka ta była dostępna dla gastronomii tylko w halach MAKRO Cash & Carry, ale obecnie ma też swojego reprezentanta w postaci kawiarni. Oficjalne otwarcie „Cafe bar Mon Balzac" jako ambasadora marki RIOBA nastąpiło 4 sierpnia br. Kawę przyrządzają tu wykwalifikowani barmani. Warto też zaznaczyć, że w rankingach kawy tej marki plasują się wśród liderów ekskluzywnych kaw. Ciekawym pomysłem kawiarni niezależnej jest też pralnio-kawiarnia w Krakowie, czyli „Frania cafe". Właściciel pralni samoobsługowej wpadł na pomysł utworzenia kawiarni, by osoby czekające na pranie mogły spędzić ten czas miło, na rozmowie przy filiżance parującej kawy. Pomysł przypadł do gustu klientom pralni. Mogą się tu napić latte, cappuccino, espresso, kawy mrożonej z lodami i bitą śmietaną, a nawet po irlandzku - ze szkocką whiskey. Innym pomysłem na kawę są coffee bary mobilne. Kawiarnie świadczące tego typu usługi zajmują się głównie organizacją mobilnych barów na wszelkiego typu imprezach, jak wesela, konferencje, spotkania zarówno biznesowe, jak i rodzinne, imprezy plenerowe itp., można rzec - kawiarniany catering. Kawa przyrządzana jest przez wyszkolonych baristów, przy wykorzystaniu profesjonalnych ekspresów ciśnieniowych i podawana w eleganckich filiżankach. Menu kawowe ustalane jest indywidualnie, zgodnie z oczekiwaniami klientów i charakterem imprezy. Jest to bardzo wygodny sposób „wyjścia na małą czarną", dlatego także cieszy się coraz większym zainteresowaniem.
Profesjonalista barista
Nie da się ukryć, że dobra kawa musi być przyrządzona zarówno z wysokiej jakości ziaren, jak też odpowiednio zaparzona. Przyrządzaniem kaw zajmują się wyszkoleni bariści. W tym celu odbywają się liczne szkolenia i kursy przyszłych mistrzów, konkursy, zawody, a także pokazy. Wiele z nich organizują sami producenci kaw, tworząc na przykład stoiska-kawiarenki w centrach handlowych, na których odbywają się pokazy parzenia kawy prowadzone przez mistrzów Polski baristów. Poza możliwością sprawdzenia swoich umiejętności i pokazania ich szerszej publiczności, jest to też doskonały sposób reklamy marki i kawiarni. A pomysłów na kawę nie sposób zliczyć. Bariści prześcigają się w koncepcjach przyrządzania, łączenia smaków, zestawień dodatków, sposobów przystrajania, podawania. Poza klasycznymi espresso, cappuccino, latte czy kawą po wiedeńsku, w bogatych menu znaleźć można kawy z dodatkiem mięty, syropów w szerokiej gamie smakowej: irlandzki, malinowy, waniliowy, czekoladowy, bananowy, orzechowy, ale też z odrobiną alkoholi, jak brandy, tequila, rum czy amaretto. Mamy też kawy i napoje kawowe z cynamonem, adwokatem, anyżem, karmelem, miodem bądź migdałami. Są również kawy o smaku limetki, piernika, orzecha macadamia, kokosu, kawy gorące i mrożone, kawy z lodami i bitą śmietaną, które wyglądają i właściwie są już nie tylko napojem, ale wręcz deserami. Poza tym, że wyśmienicie smakują, kusząco pachną i pięknie wyglądają, to przyciągają też często bajkowymi wręcz nazwami. Warto dobrze przemyśleć nazwy poszczególnych kaw, gdyż to one w pierwszej kolejności zwracają uwagę gości. Bogate kawiarniane menu to fantastyczna reklama każdej kawiarni i coffee baru. Zachęci każdego do wstąpienia w nasze progi, choćby po to, i głównie po to, by spróbować wszystkich naszych kaw. A im bardziej pomysłowy barista, tym częstsze wizyty gości.